• 9 sierpnia 2020

GHOSTING – pozornie udana znajomość

Z rozwojem technologii relacje międzyludzkie zaczęły stawać się coraz płytsze. Ludzie od spotkań „w realu” coraz chętniej sprowadzają znajomość do rozmów na mesendżeże, instagramie czy snapczacie. Drastycznie obniża się poziom ludzkiej kultury, wiele osób pisząc ze sobą poprzez komunikatory, nie tylko nie używa zwrotów grzecznościowych, powitalnych i pożegnalnych, ale nawet podstawowe słowa skraca do dwóch, czasem trzech liter (cb – ciebie, sb– siebie, tb – tobie).

Komputery i telefony wyprodukowane do tego, aby ułatwiać nam egzystencję, stały się też narzędziem za pomocą których w przeciągu chwili możemy usunąć kogoś z naszego życia. Bez tłumaczenia, poświęcenia drugiej osobie czasu, spojrzenia jej w oczy. Wystarczy jedno kliknięcie. Zjawisko nagłego zrywania kontaktu stało się tak popularne, że otrzymało nawet swoją nazwę – GHOSTING.

 

 

GHOSTING oczywiście nie istnieje tylko w świecie wirtualnym, ale to właśnie tam najłatwiej ludziom jest zakończyć z kimś znajomość.

Zjawisko zdecydowanie częściej przytrafia się osobom, które są w krótkotrwałych związkach bądź w dość intymnych relacjach, jednak coraz częściej przydarza się też w relacjach z przyjaciółmi czy znajomymi. Absolutnie nie zamierzam generalizować, która płeć jest bardziej nie fair wobec drugiej strony, bo uważam że wszystko zależy od człowieka. Zazwyczaj szufladkuje się mężczyzn, ale z doświadczenia wiem, że bywają też kobiety pragnące połechtać swoje ego lub wzbudzić zazdrość u innych mężczyzn i koleżanek.

 

 

Co się z nami stało, pytanie zadaję…” – czyli przyczyny GHOSTINGU

 Nie będę chyba zaskakująca, że główną przyczyną ghostingu są problemy z komunikacją oraz niestety dziecinna naiwność. Każdy z nas chce kochać i być kochany, to fakt niezaprzeczalny; ale czego możemy spodziewać się po osobie, która po dwóćh dniach rozmów na Tinderze obiecuje nam złote góry? A takich jest niemało. Jesteśmy naiwni, bo chcemy tacy być.

 Chcemy przeżyć filmową miłość niczym Tom Hanks i Meg Ryan w filmie Masz wiadomość, gdzie dwoje bohaterów wymienia ze sobą wiadomości i okazuje się, że czekali na siebie całe życie. Rzecz jasna po drodze dzieje się masa mniej lub bardziej ciekawych zdarzeń, które finalnie i tak prowadzą do hepi endu. Kocham ten film, to moje TOP 1 komedii romantycznych, ale niestety nadal to tylko film. Poza tym nie przypominam sobie, aby Joe Fox III grany przez Hanksa wysyłał do Kathleen (M.Ryan) zdjęcia swojego penisa we wzwodzie, a ona jemu fotki swoich cycków. Oni nawet się sobie nie przedstawili! Nie chcę brzmieć jak jakaś 76 letnia, podstarzała konserwatystka, ale serio są osoby, które rozważają wejście w poważny związek z kimś, kto po kilku wiadomościach zaczyna zadawać pytania w stylu „wyślesz mi zdjęcie swoich cycków?”, albo „lubisz anal?”. Nie twierdzę, że takie wiadomości są czymś złym. Wręcz przeciwnie. Pod warunkiem jednak, że od początku jasno stawia się sprawę i druga strona wie, że relacja oparta będzie głównie na seksie.  

Nie wysłałaś zdjęcia cycków, nie odpowiedziałeś czy lubisz seks analny. Ktoś przestał się do Ciebie odzywać. A przecież tak fajnie się wcześniej rozmawiało, to niemożliwe żeby przestał się odzywać wyłącznie dlatego , że nie wysłałać mu fotki swoich ponętnych piersi. Zastanawiasz się czy dobrze zrobiłaś, w końcu to przecież tylko cycki – mają je wszystkie kobiety, więc to w sumie nic takiego.

 Otóż jeśli nie oczekujesz relacji opartej wyłącznie na seksie, Twoim pragnieniem nie jest udział w gangbangu i nie za bardzo wiesz co to bukkake odpowiedź brzmi – dobrze zrobiłaś.

 

 

 

 

KTO KOGO ZGHOSTOWAŁ?

Poniżej wrzucam kilka wykresów odnośnie relacji międzyludzkich nawiązanych poprzez jedną z popularnych aplikacji randkowych. Sami zobaczcie jak to wygląda…

Kobiety:

Mężczyźni:

Co dalej?  

 

Duch zniknął? I bardzo dobrze! Po co Ci w życiu kolejny popapraniec, albo laska która chce podbudować swoje ego poprzez bawienie się mężczyznami (lub innymi kobietami). 
Serce troszkę poboli. Jeśli często ze sobą rozmawialiście nieuniknione będzie zapełnienie tego czasu innymi czynnościami. Poczytaj książkę, idź do kina, spotkaj się ze znajomymi, zajmij się swoim hobby. Nie masz go? To idealny czas, aby je znaleźć.
Złamane serce jest do bani, ale brak tego, jest jeszcze gorszy. Może jeśli uszczęśliwisz samą/samego siebie , to znajdziesz tę właściwą osobę. Ja swoją miłość znalazłam w restauracji, podczas picia piwa i jedzenia vege burgera. Jeśli jedząc burgera i pijąc ciemne piwo można trafić na miłość swojego życia, to wszystko jest możliwe 🙂 

 

A jak to jest z wami? Padliście kiedyś ofiarą „ducha”? A może sami okazaliście się być duchami? Pamiętajcie, że szacunek względem drugiego człowieka określa to jakimi ludźmi jesteśmy. Traktujmy innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. To tak niewiele a zarazem tak trudne do zrobienia.

Joanna Październiak

Poprzedni wpis

Fotograf – zawód XXI wieku

Kolejny wpis

Primark przylatuje do Polski!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *