• 8 sierpnia 2020

10 powodów, dla których warto pić piwo!

O piwie powiedziano już bardzo wiele. Chodzą pogłoski, że powstaje od niego piwny brzuszek, że to sprzedawane w pubach jest rozcieńczone, a do niektórych dodawana jest żółć bydlęca. I w ogóle całe to piwo, to  jest niezdrowe i powinno zakazać się jego sprzedaży. Ale czy oby na pewno tak jest? 

Poniżej przedstawiam wam 10 powodów, dla których warto pić ten złoty napój, a kiedy po raz kolejny ktoś wmówi wam, że piwo w pubie jest rozcieńczone, to mu nie wierzcie. Dlaczego? Otóż dlatego, iż nie ma możliwości rozcieńczyć piwa nalewanego z kega, tutaj działa po prostu zbyt niska temperatura, przez którą możemy odnieść wrażenie, że piwo zostało rozwodnione…. 🙂

 

1.Skarbnica witamin

Dokładnie! Jeśli wierzyć Instytutowi Żywności i Żywienia, to 100 g piwa zawiera 3,8 g przyswajalnych węglowodanów, 0,5 g białka, 0 g tłuszczu, ryboflawinę, magnez, cynk, niacynę oraz witaminę B.  Oprócz tych wszystkich dobroci znajdziemy tam także ok. 18,4 mg potasu, 10 mg fosforu i 3 mg wapnia.  Zwrot „piwo to moje paliwo” nabiera teraz zupełnie innego znaczenia, nieprawdaż?

 

2. Niweluje stres i ma dobry wpływ na bezsenność

A to wszystko dzięki zawartemu w nim chmielowi, który ma zbawienny wpływ na nasz układ nerwowy.  Mowa oczywiście o jednym, no może dwóch piwach.  Wypicie 10 piw dla odstresowania, to już alkoholizm.

3. Pomaga w walce z przeziębieniem

Z doświadczenia wiem, że piwo jest jednym z najlepszych lekarstw na przeziębienie. W tyłku mam te wszystkie Fervexy, Gripeksy i inne cuda naszpikowane chemią . Każdy wie, że na przeziębienie oprócz domowego rosołku, najlepsze jest piwo, a w szczególności grzaniec z przyprawami.  Magiczne właściwości chmielu  działają na nasz organizm antybakteryjnie i przeciwzapalnie.  Pomagają także zredukować ból stawów i mięśni. Ahhh ten chmiel…

4.Pomoc dla naszych włosów

Tak. Piwo potrafi zdziałać z naszymi włosami cuda. Tylko nie jakiś Harnaś czy inne Karpackie.  Jeśli twoje włosy są z tych przetłuszczających się bądź wypadających, lub co gorsza jedno i drugie, to polecam użyć do nich niepasteryzowanego piwa pszenicznego.  Jak zastosować to  w praktyce? Zagotuj piwo (musimy pozbyć się z niego alkoholu) do momentu, aż jego objętość będzie wynosiła ¼ szklanki.  Po wystygnięciu dodaj do piwa taką samą ilość szamponu (najlepiej bez zawartości SLS i SLES, które są odpowiedzialne za wysuszanie skóry głowy, a także jej podrażnienia i uczulenia) i stosuj dokładnie tak, jak stosujesz szampon. Piwną miksturę najlepiej przechowywać w lodówce . 

Piwo możesz stosować także jako maseczkę i płukankę, ale to już porady na osobny artykuł

 

5. Wspomaga pracę naszych nerek

Niby każdy to wie, ale wspomnieć warto. Piwo  działa moczopędnie, dzięki czemu filtruje nasze nerki i zmniejsza ryzyko powstawania kamieni nerkowych.  Z doświadczenia wiem, że świetnie sprawdza się także przy zapaleniu układu moczowego. Pamiętaj jednak, żeby nie traktować go jako jedyne „lekarstwo” na swoje dolegliwości!

6. Piwo lepsze od wody nie tylko w smaku

Trenujesz? Świetnie się składa. Grupa naukowców z Hiszpanii przeprowadziła badania dowodzące, iż piwo po ciężkim treningu nawadnia nas lepiej niż woda. Co prawda niewiele bardziej, ale to zawsze dobre informacje! Link do badań macie tutaj

 

7. Wspomaga dobry cholesterol

Nie wiem czy wiesz, ale mamy dwa cholesterole: HDL – czyli dobry cholesterol i LDL – zły cholesterol, będący pogromcom dobrej zabawy. Wystarczy jedno piwo dziennie, abyśmy wspomogli utrzymanie dobrego cholesterolu na dobrym poziomie. 

 

8. Poprawia sprawność seksualną

Zawsze lubiłam Czechów. Podoba mi się ich język, mają Absynt, Krecika, a jakiś czas temu udowodnili, że spożywanie jasnego piwa chroni  przed impotencją i w dodatku wspomaga przeżywanie doznań seksualnych.  Ten, kto twierdzi, że seks jest przereklamowany, powinien pić zdecydowanie więcej piwa. Ale pamiętajcie, jasnego!

 

9. Walczy z nowotworem

Wiadomo, że samo picie piwa nie zagwarantuje nikomu wolności, od tej coraz bardziej popularnej choroby, ale skoro jest szansa na zmniejszenie ryzyka jej wystąpienia i to w dodatku w tak przyjemny sposób, to dlaczego sobie tego odmówić? Ksantohumol  kryjący się w szyszkach chmielu, a co za tym idzie – także i w piwie, korzystnie wpływa na nadmierną produkcję estrogenu i progesteronu,  zmniejszając  ryzyko zachorowań na raka piersi u pań oraz raka prostaty u panów.  Ksantohumol ma także zastosowanie przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz zapobiega chorobie niedokrwiennej serca.  Jest także świetnym antyoksydantem spowalniającym starzenie się skóry

 

10. Pomaga w komunikacji

  Z każdym piwem jesteśmy coraz bardziej rozluźnieni i coraz bardziej śmiali w stosunku do innych ludzi, ale to akurat pewnie wiesz.  Jeśli do dobrej zabawy potrzebujesz więcej niż 2 piwa i np. jesteś świeżo po rozstaniu lub wręcz przeciwnie – podoba c się jakaś istota, do której serce bije ci szybciej niż do innych ludzi, to wyjmij kartę sim zanim totalnie się przed kimś zbłaźnisz 🙂 

 

Jak sami widzicie, piwo ma więcej zastosowań niż możemy sobie wyobrazić. A to nadal nie wszystkie jego magiczne właściwości! Pamiętajcie jednak, aby pić je z umiarem, bo w nadmiarze w końcu nic nie jest dobre 🙂

A czy wy znacie jakieś inne zastosowania tego złotego trunku? Może  sprawdziliście je na sobie i faktycznie zadziałały? A może okazały się mitem i jednak ich nie polecacie? Czekam na wasze historie! 🙂 

Joanna Październiak

Poprzedni wpis

Zero waste fashion – czyli dlaczego uwielbiam lumpeksy!

Kolejny wpis

Przyjaźń damsko-męska , czyli „znowu w życiu mi nie wyszło”!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *